Nowości

08.10.2019 r. Adam Koźluk

Škoda Superb. Nowa generacja czy facelifting?

Milionowy egzemplarz Superba zjechał z taśmy produkcyjnej Škody jeszcze za poprzedniej “generacji”. To świadczy o niesamowitej popularności samochodu. Nie trzeba nawet patrzeć na liczby, a wystarczy na ulice - Superb jest wszędzie. W tym momencie Škoda jest niemal przekonana, że wprowadza nową generację modelu, jednakże czy zmieniło się na tyle dużo, aby rzeczywiście nazywać go kolejną generacją a nie po prostu faceliftingiem?

Ciekawe nowości

Według Škody nowy Superb to kolejny krok ewolucyjny dla czeskiej marki w kontekście designu oraz zastosowanych technologii poprawiających komfort i bezpieczeństwo podróżujących.

Z ciekawych nowości, w które projektanci zdecydowali się wyposażyć odświeżony model, warto wymienić dostępne w standardzie już od drugiej w cenniku wersji wyposażenia reflektory Full LED Matrix. Jest to oświetlenie kontrolowane przez kamerę i GPS, które wykrywają wiele obiektów takich jak piesi, inne samochody, zakręty, elementy odbijające światło naraz, reagują w czasie rzeczywistym i dostosowują światła do warunków na drodze. Umożliwia to płynną jazdę z włączonymi światłami drogowymi, po pierwsze bez konieczności ich wyłączania, a po drugie bez obawy o oślepianie pozostałych uczestników ruchu. 

Odświeżony Superb trafia w ręce nabywców z opcjonalnym najnowszym i najbardziej zaawansowanym dotychczas aktywnym tempomatem, który nie tylko dostosowuje prędkość do poprzedzającego samochodu, ale również reaguje na zmieniające się ograniczenia prędkości. Dostosowuje również prędkość do warunków panujących na drodze i zwalnia, by bezpiecznie i komfortowo wykonać najbliższy zakręt. W razie nagłych i nieprzewidywalnych sytuacji Emergency Assist skieruje auto na pobocze i bezpiecznie je zatrzyma. 

Oprócz tradycyjnych silników wysokoprężnych i benzynowych nowy Superb na początku roku 2020 będzie dostępny również z napędem hybrydowym w technologii plug-in. Jednostka wygeneruje 218 KM i zostanie wyposażona w dodatkowe elementy wyposażenia poprawiające komfort i bezpieczeństwo. Głównie mowa tutaj o systemie Area View, czyli zespole kamer umiejscowionych dokoła pojazdu, które na ekranie centralnym pozwalają uzyskać widok 360 stopni i mają ułatwić manewrowanie w wąskich miejscach. 

Teraz Superb dostępny jest z mniejszą liczbą jednostek napędowych. Do wyboru mamy dwa silniki wysokoprężne o pojemności 2.0 l i mocy 190 KM z opcjonalnym napędem 4x4 oraz dwa benzynowe o pojemności również 2.0 l i mocy 190 KM lub 272 KM (4x4 w standardzie). Wszystkie jednostki wyposażone są w automatyczną, dwusprzęgłową 7-biegową skrzynię DSG. 

 

 

Czego jeszcze nie widzieliśmy to uterenowiona edycja Škody Superb. Od teraz Škoda oferuje taką wersję, nazwaną Scout i dostępną jedynie dla nadwozia Kombi. Scout oprócz offroadowego charakteru ma dodatkowy, o 15 mm większy względem standardowego Superba, prześwit oraz wzmocnione nadwozie. Nadkola, progi i zderzaki chronione są przez plastikowe i aluminiowe osłony. W standardzie samochód wyposażono w 18 calowe felgi Braga. Scout dostępny jest tylko z najmocniejszymi wersjami silnika: diesel o mocy 190 KM oraz benzynowy o mocy 272 KM. 

Jak zmieniły się ceny?

Teraz cena Škody Superb z nadwoziem Liftback zaczyna się od 115 850 zł, a Kombi od 119 650 zł. Za nową wersję Scout zapłacimy co najmniej 163 550 zł z silnikiem diesla oraz 168 400 z silnikiem benzynowym. 

Co się nie zmieniło?

Tak naprawdę nie zmieniła się cała otoczka, którą jesteśmy w stanie docenić jako obserwatorzy z zewnątrz. Design pozostaje taki, jak w przypadku poprzedniej generacji, oprócz kilku drobnych, niezbyt znaczących szczegółów. Nowa jest atrapa chłodnicy, która teraz nieco bardziej nachodzi na zderzak, chromowana listwa ozdobna między tylnymi światłami, oraz napis Škoda zamiast znaczka marki na klapie bagażnika. 

Siłą rzeczy wymiary pozostają również bez większych zmian. Zwiększyła się jedynie całkowita długość samochodu. Teraz nadwozie Liftback ma 4869 mm długości (wzrost o 8 mm), a Kombi 4862 mm (wzrost o 6 mm). Jeśli chodzi o pojemność bagażnika, to w przypadku sedana jest taka sama jak w poprzedniej generacji i wynosi 625 l, a w kombi wzrosła o 20 l do 680 l. To tak naprawdę kosmetyczne zmiany, które ciężko zauważyć nie zaglądając w szczegółową specyfikację auta. 

Właśnie ta kosmetyka wprowadzonych zmian skłania do refleksji nad nowym Superbem. Słysząc “nowa generacja”, “zupełnie nowy model” oczekiwalibyśmy przynajmniej widocznych dla niewprawionego oka zmian. Jednakże tutaj mamy to, co mieliśmy dotychczas z bardzo drobnymi ulepszeniami. Czy to wystarcza, aby nowego Superba mianować kolejną, czwartą już generacją? Według Škody i tak i nie, bo w materiałach prasowych brak konsekwencji w nazewnictwie, według mnie nie bardzo. Nie ujmując w żadnym wypadku temu świetnemu rodzinnemu samochodowi, zaprezentowany nowy model, to tak naprawdę drobny facelifting. 

Powiązane posty

Zapisz się do newslettera

Twój adres email

Wysyłając niniejszy formularz wyrażacie Państwo zgodę na:
  • przetwarzanie danych osobowych przez Carsalon.pl S.A. ("Administrator") w celach rejestracji na portalu oraz przesyłania komunikatów marketingowych przez Administratora i jego partnerów biznesowych
  • otrzymywanie informacji handlowych od Administratora i jego partnerów biznesowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej
Szczegółowe informacje uzyskacie Państwo pod adresem rodo@carsalon.pl, w Polityce Prywatności oraz Regulaminie