Recenzje

26.09.2019 r. Adam Koźluk

Seat Arona: duży mały SUV

Seat utrzymuje dotychczasową tradycję w nazewnictwie swoich modeli. Arona to kolejne auto, które odziedziczyło nazwę po regionie słonecznej Hiszpanii, skąd wywodzi się marka należąca do grupy Volkswagena. Tyle byłoby z hiszpańskich akcentów, bo reszta samochodu to tak naprawdę dobrze znany wszystkim, choć trochę zaznajomionym z charakterem całej grupy, uniwersalny zbiór elementów wyposażenia, wykończenia i technologii. 

Adam Koźluk | CARSALON.pl

Seat Arona to drugi w gamie marki SUV, zaprezentowany po Atece w roku 2017. Ponieważ popularność aut tego typu rośnie w tempie geometrycznym, ale nie wszyscy decydują się na bardzo użyteczne, ale duże, jeśli chodzi o wymiary, samochody, to i grupa Volkswagena zdecydowała się wprowadzić do swojego portfolio auta typu crossover. Arona ukazała się jako pierwsza z nich, jeszcze przed Volkswagenem T-Roc. Bazuje ona na platformie MQB-0V, na której oparte są również Ibiza czy VW Polo. 

Jak sprawuje się Arona, możemy powiedzieć po tygodniu spędzonym z samochodem. W ręce Carsalon.pl wpadła z silnikiem 1.0 o mocy 115 KM w wersji wyposażenia Xcellence z wieloma dodatkami mniej lub bardziej potrzebnymi, którym fragment poświęcony zostanie w dalszej części wpisu. Ogólnie rzecz ujmując, Arona zaskakuje bardzo pozytywnie. To auto, mimo swoich rozmiarów i stwarzanych z tego tytułu pozorów, bardzo uniwersalne. 

Z zewnątrz

Arona wygląda bardzo przyzwoicie. To nie auto, za którym odwróci się każdy na ulicy, jednakże Seaty w ostatnich latach zyskały sporo uroku, a tym samym i zwolenników. Nie można ich odmówić również Aronie. Na 18” felgach prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Od wersji wyposażenia Full Led wszystkie reflektory zostały wykonane w technologii ledowej i zapewniają świetną widoczność w nocy, zarówno na odległość, jak i szerokość. Pobocza są bardzo jasno oświetlone. 

Testowane auto wyposażono w czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz kamerę cofania. Transmitowany przez nią obraz jest dobrej rozdzielczości. Nie jest to Full HD oferowane przez kamery np. w BMW, ale jest pod tym względem znacznie lepiej niż w Mazdzie. Błahym mankamentem jest wizualizacja toru jazdy, która nie zmienia kierunku wraz z obrotem kierownicy, a jedynie pokazuje proste linie za samochodem, co nie jest do końca aż tak przydatne podczas manewru parkowania.

Systemy bezkluczykowego dostępu do samochodu to zazwyczaj bardzo wygodne rozwiązania. Jednakże w Aronie owy system czasem gubi się, sprawia wrażenie zmieszanego i musi się chwilę zastanowić czy mamy zamiar samochód otworzyć czy zamknąć. Skutkiem tego były próby kilkukrotnego zamknięcia już zamkniętego samochodu podczas chęci jego otwarcia itd. Oswojenie się z KessyGO może chwilę zająć. 

 

 

Wewnątrz

Jednym z istotniejszych czynników wpływających na odczucia, które wywołuje u pasażerów Arona jest przestronność wnętrza. Samochód mimo bardzo niewielkich, miejskich wręcz rozmiarów, sprawia wrażenie bardzo obszernego wewnątrz. Jest przede wszystkim szeroko i wysoko. Można się poczuć jak w sporo większym SUVie. Miejsca dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie jest również dużo, zarówno na nogi, jak i nad głowami, dlatego dłuższe wyprawy w więcej niż dwie osoby powinny być komfortowe dla każdego, niezależnie od miejsca. Fotele są bardzo wygodne. Jedynym mankamentem jest brak podparcia odcinka lędźwiowego, który wyniósłby ich komfort na jeszcze wyższy poziom. Tapicerkę wykonano z alcantary w połączeniu ze skórą ekologiczną. 

Bardzo przyjemnym akcentem jest ledowe oświetlenie wnętrza, którego kolory i natężenie możemy zmieniać osobno dla drzwi, konsoli głównej i podłogi za pomocą rozbudowanego systemu infotainment. Dotykowy 8-calowy ekran działa szybko i jest całkiem intuicyjny. Potrzeba chwilę, aby dotrzeć do bardziej zaawansowanych ustawień samochodu, ale najprostsze funkcje każdy powinien znaleźć bez większego problemu. Szczególnie, że przejście do radia, muzyki z urządzenia mobilnego czy nawigacji odbywa się za pomocą przycisków umieszczonych poza ekranem po obu jego stronach. Opcją dodatkową, w którą na pewno warto zainwestować jest system Full Link, czyli Apple CarPlay oraz AndroidAuto, które pozwalają na podłączenie i korzystanie z aplikacji telefonu takich jak Google Maps, Spotify czy SMS za pomocą ekranu samochodu. Ponadto Aronę wyposażono w dwa gniazda USB do podłączenia smartfona oraz jedno złącze AUX. Dodatkowo dostępne jest również indukcyjne ładowanie telefonu. 

Cały system infotainment wsparty jest przez wirtualny kokpit, czyli ekran cyfrowy zastępujący tradycyjne zegary. Pozwala on nie tylko na zmianę wyglądu prędkościomierza i obrotomierza, ale także na wyświetlanie mnóstwa różnych informacji w zależności od potrzeb. Jeśli chcemy mieć przed oczami nawigację, proszę bardzo. Jeśli wolimy widzieć dostępne stacje radiowe, to również żaden kłopot. Dodatkowo, wyświetlane informacje o pojeździe i trasie, takie jak czas jazdy, dystans, zasięg i wiele innych można dowolnie konfigurować i wybierać te, które są dla nas istotne w danym momencie. 

Elementem wyposażenia, po którym nie spodziewałbym się fajerwerków jest nagłośnienie. Mimo, że to opcjonalny system Beats z 6 głośnikami i subwooferem (w cenie 2211 zł) to nawet po dłuższej walce z korektorem EQ gra on dość płytko. U konkurencji jest znacznie lepiej w kwestii jakości dźwięku.

A co z jakością wykonania wnętrza? Oceniamy ją na dobry z plusem. Wszystko jest bardzo dobrze spasowane, nic nie trzeszczy i nie ma luzów. Pokrętła i przyciski działają bez zarzutu. Można i należy się jednakże “przyczepić" do plastików wykorzystanych do wykonania wierzchu deski rozdzielczej, drzwi oraz konsoli centralnej. Są tanie i wyglądają dość kiepsko, szczególnie mając na uwadze cenę Arony w takiej konfiguracji przekraczającą 100 tys. złotych. Jednakże abstrahując od tego, wnętrze jest wykonane bardzo przyzwoicie.

Funkcjonalność i praktyczność

Tak jak wspomniałem wcześniej, Arona zaskakuje przestronnością. Jest niewielka, ale z wewnątrz sprawia zupełnie inne wrażenie. Miejsca nie brakuje też w bagażniku, który ma 400 litrów. Dla porównania Ibiza, na której Arona bazuje, dysponuje przestrzenią o pojemności 355 litrów, ale już konkurencyjny VW T-Roc ma 445 litrów, a Mini Countryman 450, czyli nieco więcej. Użytecznym rozwiązaniem jest dwupoziomowa podłoga bagażnika, która po pierwsze pozwala na schowanie pod nią osłony bagażnika, a po drugie umożliwia wyrównanie poziomu podłogi z krawędzią bagażnika, co może być pomocne przy ładowaniu cięższych przedmiotów. 

Gadżetem, z którego fajnie jest skorzystać raz, czy dwa, ale który nie przydaje się w dłuższej perspektywie jest system autonomicznego parkowania. Poszukując miejsca parkingowego, równoległego lub prostopadłego wciskamy odpowiedni przycisk, a system sam znajduje przestrzeń po prawej stronie pojazdu, o czym informuje nas na ekranie wirtualnego kokpitu. Zatrzymujemy się, wybieramy bieg wsteczny, puszczamy hamulec i samochód rusza, samodzielnie skręcając kołami tak, aby wpasować się w upatrzone miejsce. Wszystko działa jak należy do momentu, kiedy wykonujemy manewr pomiędzy dwoma autami. Na próżno testować system w sytuacji, gdy mamy przykładowo wolne dwa miejsca obok siebie. System zwariuje i zaparkuje gdziekolwiek, nie zważając na pasy ograniczające miejsce parkingowe. Nie działa on również w chwilach, gdy naprawdę przydałaby się jego pomoc, czyli na przykład na drodze jednokierunkowej, gdy miejsca na szerokość jest niewiele, bo po obu stronach stoją samochody. Gdy czujniki wyczują przeszkodę z lewej strony auta, nie pozwolą uruchomić systemu autonomicznego parkowania, a szkoda. Bardzo przydatny z kolei okazuje się aktywny tempomat z funkcją zatrzymania i ruszania (dla automatycznej skrzyni biegów).

 

 

Prowadzenie

Jazda Aroną, czy to w mieście, czy w trasie jest przyjemna. Kierownica chodzi bardzo gładko, miękko i płynnie, ale nie brakuje jej responsywności. Nie ma tutaj mowy o wrażeniu braku panowania nad tym, co robią koła. Wręcz przeciwnie, układ kierowniczy świetnie dogaduje się z kierowcą wysyłając mu istotne sygnały z kół i drogi. 

Arona jest autem niewielkim i bardzo zwrotnym, co znacznie ułatwia parkowanie w ciasnych miejscach i jazdę w miejskim terenie. Nie myślcie jednakże, że z powodu swoich rozmiarów nie nadaje się w trasę. Jest dobrze wygłuszona, a pozycja za kierownicą jest bardzo dobra i komfortowa. Zawieszenie pracuje sztywno, czasami tłucze, ale przez większość czasu nieźle tłumi gros, oferując przyzwoity komfort podróżowania, tak ważny przy dłuższych jazdach. Dzięki sztywności Arona prowadzi się bardzo dobrze, świetnie trzyma w zakrętach i nie przechyla się na boki. Nieco praktyczności na dłuższych dystansach odbiera niewielki, bo 40-litrowy bak paliwa. Jeśli chodzi o widoczność, to jest bardzo dobra. Martwe punkty praktycznie nie istnieją. Słupki z przodu i po bokach są bardzo wąskie i nie ograniczają pola widzenia podnosząc bezpieczeństwo. 

Mocy jest zaskakująco dużo i zupełnie wystarczająco. Przełączenie trybu jazdy na sport, zmieniającego charakterystykę silnika i skrzyni biegów, dostarcza całkiem niezłego przyspieszenia i odzewu na ruchy pedałem gazu. Skoro już jesteśmy przy skrzyni biegów, to Aronę wyposażono w dobrze znaną z grupy VW dwusprzęgłową skrzynię DSG. Działa ona bardzo płynnie, praktycznie nie czuć zmiany biegów na wyższe. Redukcja również jest natychmiastowa. Tak natychmiastowa, że prędzej doświadczymy lagu tubosprężarki niż opóźnienia spowodowanego przez skrzynię biegów. 

Średnie spalanie na dystansie 450 km udało się uzyskać na poziomie 8,4 l. W połowie była to jazda miejska z wynikiem podczas niektórych przejazdów nawet ponad 12 l/100 km, a w połowie w trasie, kiedy wskaźnik spadał do 6,2 l. 

Dla kogo?

Arona to auto o miejskim przeznaczeniu. Bez problemu nadaje się w dłuższe trasy, ale ze względu na swoje rozmiary ciężko będzie w nią spakować na dwutygodniowe wakacje czteroosobową rodzinę. Dlatego samochód ten możemy z czystym sumieniem polecić osobom, które szukają auta do miasta, ale wolą nieco wyższą pozycję za kierownicą niż w standardowych miejskich kompaktach. Jej zwrotność, zwinność, rozmiar i dynamiczność sprawią, że w miejskim ruchu poczujemy się jak małpa w dżungli. A do tego Seat oferuje obecnie 5-letnią gwarancję.

Oferty samochodów marki Seat dostępnych od ręki tylko od autoryzowanych dealerów znajdziecie tutaj

Powiązane posty

Zapisz się do newslettera

Twój adres email

Wysyłając niniejszy formularz wyrażacie Państwo zgodę na:
  • przetwarzanie danych osobowych przez Carsalon.pl S.A. ("Administrator") w celach rejestracji na portalu oraz przesyłania komunikatów marketingowych przez Administratora i jego partnerów biznesowych
  • otrzymywanie informacji handlowych od Administratora i jego partnerów biznesowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej
Szczegółowe informacje uzyskacie Państwo pod adresem rodo@carsalon.pl, w Polityce Prywatności oraz Regulaminie