Recenzje

20.12.2019 r. Adam Koźluk

Mini Clubman. Duże Mini

Mini Clubman to nietypowe kombi i jeden z większych samochodów w gamie brytyjskiej marki. Bez obaw, auto nadal zachowuje kompaktowe, miejskie rozmiary, będąc ciekawą alternatywą nie tylko dla innych samochodów rodzinnych na rynku, ale także dla pozostałych miniaków. 

Jeśli szukasz auta, które zapewni Ci mnóstwo frajdy z jazdy, ale potrzebujesz użytecznego tylnego rzędu miejsc, większego bagażnika i chcesz, aby Twoi pasażerowie podróżowali komfortowo nawet na pozamiejskich trasach, to Mini Clubman jest dla Ciebie. No jeszcze musisz mieć całkiem zasobny portfel, bo Clubman do tanich nie należy. 

Testowany egzemplarz, dość bogata wersja, ale nie z kompletem opcji dodatkowych, kosztuje około 180 tys. zł. 

Prowadzenie 

W moje ręce trafił model Clubman Cooper S, czyli model z dwulitrowym silnikiem o mocy 192 KM, automatyczną 8-biegową skrzynią i napędem na 4 koła All4. Dostępna pod pedałem gazu moc pozwala rozpędzić się do pierwszej setki w około 7 sekund. Wynik całkiem niezły, ale dynamiki dostępnej w 3- czy 5-drzwiowym Mini Hatch tutaj nie dostaniemy. Wszystko dlatego, że Mini Clubman w tej wersji jest o 255 kg cięższy od swojego mniejszego kuzyna. Należy jednak przyznać, że i tak jest zwinny, a dodatkowe miejsce i komfort Clubmana wynagradzają te kompromisy. Dzięki temu Clubman to świetna alternatywa dla znacznie nudniejszych rodzinnych hatchbacków i kombi na rynku. 

Napęd na 4 koła wspierany kontrolą trakcji pracuje bardzo dobrze i niweluje jakiekolwiek podsterowności. Mini Clubman prowadzi się świetnie. To połączenie gokartowej frajdy z jazdy Mini z komfortem oferowanym przez BMW. Kierownica pracuje zdecydowanie lżej niż w Mini Hatch, ale nie ma tutaj mowy o braku responsywności - samochód robi dokładnie to, co sobie zamierzyliśmy i dostarcza nam mnóstwo informacji z całego układu kierowniczego podczas manewrowania. 

Zawieszenie to istna bajka. Jest sztywne, ale nie twarde. Clubman nie przechyla się w dynamicznie pokonywanych zakrętach i bardzo dobrze trzyma się drogi, fenomenalnie tłumiąc przy tym wszelkie nierówności. Dzięki zachowaniu świetnych właściwości jezdnych, pojedziemy nim zarówno agresywnie, jak i komfortowo. Dobra robota.

Aczkolwiek nie obędzie się bez drobnego ponarzekania. Problemem jest widoczność, która generalnie w Mini nie jest najlepsza. Słupki są grube, przednia szyba dość niska. Jest wiele martwych punktów, które utrudniają prowadzenie Clubmana w miejskich warunkach, a to przecież bądź co bądź auto miejskie. „Drzwi” bagażnika przedzielone na pół, otwierane na dwie strony, mimo że bardzo alternatywne i hipsterskie wcale w polepszaniu widoczności nie pomagają. Ich łączenie wypada akurat, jakżeby inaczej, na środku tylnej szyby, znacząco blokując widoczność za samochodem. Szybko zbliżającego się za nami samochodu możemy w ogóle nie zauważyć do momentu, aż nie usiądzie nam na tylnym zderzaku. 

Clubman do oszczędnych nie należy. W ciągu 1000 km głównie w warunkach miejskich, czyli zgodnie z przeznaczeniem auta, udało mi się uzyskać średnie spalanie na poziomie 11,5 l/100 km. Jak na miejski samochód z 2-litrowym silnikiem to… sami sobie odpowiedzcie.

Wewnątrz

Siedząc w Clubmanie mamy poczucie podróżowania znacznie większym samochodem niż w rzeczywistości. Jest przestronnie i komfortowo. Wszystkie elementy wykonane zostały z najwyższej jakości materiałów. Są spasowane bez zarzutu, nic nie trzeszczy, nic nie puka, nic nie stuka. Klasa premium w czystej postaci. 

Możliwość  dokładnej i szerokiej regulacji fotela kierowcy i kierownicy ułatwia dobranie idealnej pozycji za kółkiem. Fotele są bardzo wygodne i co ważne, mają regulowane wsparcie odcinka lędźwiowego. Na dłuższych trasach to ratunek dla pleców. 

Wsiadając po raz pierwszy byłem zdziwiony ilością wpadającego z zewnątrz światła. Dopiero spoglądając w górę ujrzałem ogromny dach panoramiczny z otwieraną przednią częścią, który tak znacząco wpływa na poczucie przestronności w tym miejskim aucie.

Bardzo funkcjonalne w Clubmanie jest Apple CarPlay, które pozwala na używanie aplikacji z iPhone’a na ekranie nawigacji. Połączenie odbywa się za pomocą Bluetooth i nie wymaga posiadania żadnych kabli. Korzystanie z Google Maps na ekranie nawigacji to czysta przyjemność. Telefon naładujemy bezprzewodowo w specjalnej sekcji podłokietnika. 

Dla kogo?

Mini to zawsze były samochody dla indywidualistów, którzy niezbyt liczą się z opinią innych. Odnośnie tych samochodów nie sposób mieć uczuć ambiwalentnych. Albo się w nich zakochujemy, albo ich nienawidzimy. Ja je kocham bez względu na ich drobne i większe wady. Clubman to dobry wybór na niewielki rodzinny samochód z charakterem, który wykorzystamy nie tylko w mieście, ale i podczas wakacyjnych czy weekendowych wyjazdów. W pełni się do tego nadaje. 

Skonfiguruj swoje Mini TUTAJ.

Powiązane posty

Zapisz się do newslettera

Twój adres email

Wysyłając niniejszy formularz wyrażacie Państwo zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Carsalon.pl S.A. ("Administrator") w celach rejestracji na portalu oraz przesyłania komunikatów marketingowych przez Administratora i jego partnerów biznesowych