Felietony

10.02.2020 r. Leszek Cieloch

Jeśli uważasz się za mistrza kierownicy, przeczytaj koniecznie

Wysoka prędkość, żyłowanie samochodu przednionapędowego na „ręcznym”, czy ruszanie spod świateł z piskiem opon to nie są niestety wysokie kwalifikacje prowadzącego pojazdem a jedynie brawura i głupota. Są jednak miejsca na sprawdzenie swoich umiejętności – nie dla brawurowych kierowców a właściwie dla wszystkich.

Kursy doszkalające na specjalnych torach są coraz popularniejsze. Nie bez przyczyny. Mamy coraz szybsze samochody z wieloma systemami bezpieczeństwa, lepsze trasy, ale to nie zastąpi nam umiejętności, które mogą być wykorzystane w najmniej oczekiwanych sytuacjach – podczas poślizgu, nagłego ominięcia przeszkody czy uderzenia.

Nikt nie jest przygotowany na najgorsze, jednak podstawowe umiejętności, jakie zdobędziemy podczas kursu bezpiecznej jazdy mogą uchronić nas i nam najbliższych przed skutkami niekontrolowania pojazdu. Czy w ogóle warto wziąć udział w takich szkleniach? – Zdecydowanie tak. Opowiadają się za tym wszyscy, którzy brali udział w tego typu szkoleniach. Niewątpliwą zaletą takich szkoleń jest sprawdzenie siebie w sytuacjach krytycznych, których tak naprawdę nie spotyka się na drodze, a jak już się zdarzają, to bardzo rzadko i często też Kierowcy nie są świadomi tego, co się stało lub co w danym momencie zrobili – podkreśla Karol Juchniewicz, dziennikarz i instruktor Szkoły jazdy First Drive – Często osoby, które brały udział w takim szkoleniu dziwią się, że tego typu kursy nie są organizowane przy okazji robienia kursu na prawo jazdy – dodaje instruktor.

Nie nauczysz się od razu, najpierw zrozum

Powszechnie wiadomo, że wiele nawyków nabywa się na podstawie wielogodzinnych treningów, powtarzanych metodycznie. Dokładnie tak samo jest z prowadzeniem samochodu. Po odbyciu nie możemy mówić, że nauczyliśmy się wszystkiego, a że jedynie zrozumieliśmy czym jest prędkość, warunki atmosferyczne czy zdarzenia drogowe. Ale ta wiedza właśnie jest kluczowa, dla zrozumienia problemu brawury.

– Przede wszystkim nie jest to nauka. Aby kogoś nauczyć manewrów, czy wychodzenia z opresji wymagane jest regularne ćwiczenie różnych sytuacji na drodze, a takich jest ogrom. W jeden dzień niestety nie można nauczyć dobrze nawet jednej sytuacji czy manewru. Celem nadrzędnym takich szkoleń jest otwieranie kierowcom oczu, na sytuacje, które mogą się wydarzyć na drodze oraz uzmysłowienie im, że tak naprawdę są w wielu z nich bezsilni – potwierdza Karol Juchniewicz.

– Renomowane ośrodki doskonalenia techniki jazdy nie nauczą nikogo wychodzenia autem z poślizgu, ale skupią się i wytłumaczą jak do takiego poślizgu nie doprowadzić. Przy obecnej technologii bardzo duży nacisk kładzie się na manewr hamowania awaryjnego, które jak się okazuje wcale nie jest dla wszystkich takie proste. Kolejny element to wpływ prędkości na drogę hamowania i zatrzymania auta. Porusza się także temat związane z balansem samochodu, prawidłowej pozycji za kierownicą itp. – dodaje. 

Jak się przygotować?

O stroju, poza tym, że ma być na wygodnie, nic więcej nie trzeba mówić. Podczas umawiania się na kurs, możemy podjąć decyzję jaki samochodów wykorzystamy podczas kursu. – Podczas jednego dnia szkoleniowego samochód prywatny nie wykaże najmniejszego zużycia – zauważa instruktor Karol Juchniewicz. Warto zdecydować się na własny samochód, bowiem korzystamy z niego na co dzień i to właśnie nim, w ekstremalnych momentach będziemy wykonywać manewry. Instruktorzy zgodnie jednak twierdzą, że wybór samochodu nie ma większego znaczenia. Zawsze na torze, szkoła posiada swój park maszynowy, gdzie będziemy mogli poznać zachowania samochodu, przednio-, tylno-, lub czteronapędowego.

Podczas kursu poznamy zachowania samochodu na specjalnych matach poślizgowych, które odzwierciedlają jazdę po lodzie lub mokrej nawierzchni. Poznamy zachowanie samochodu podczas nagłego hamowania czy nagłych manewrów wymijających. Poznamy także prawidłową pozycję za kierownicą, układ i pracę rąk na kierownicy, a przede wszystkich możliwości naszego samochodu, o których dotychczas nie wiedzieliśmy.   

Dla kogo?

Kursy właściwie są przewidziane dla wszystkich osób uprawnionych do prowadzenia autem. Wieloletnia jazda „bez punktów” czy bezwypadkowa, jest oczywiście godna pochwały, ale kursy są także dla takich kierowców. Zarówno dla bardzo doświadczonych, jak i początkujących. Regularne zaś kursy pozwolą nam szybko zdobyć dodatkowe umiejętności. Według instruktorów, jeden dzień kursu na pół roku przyniesie już bardzo pozytywne efekty. Koszt takiego waha się w granicach 500-800 zł, ponadto jest to także świetna zabawa dla wszystkich, którzy lubią motoryzację.

W kolejnych wpisach poznacie dokładny przebieg szkolenia oraz ćwiczenia i manewry, jakim zostaniecie poddani.   
 

Powiązane posty

Zapisz się do newslettera

Twój adres email

Wysyłając niniejszy formularz wyrażacie Państwo zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Carsalon.pl S.A. ("Administrator") w celach rejestracji na portalu oraz przesyłania komunikatów marketingowych przez Administratora i jego partnerów biznesowych